
Początkowo muszę przyznać książka nie poraziła mnie swoim humorem , ani też nie zwaliła z nóg. Nie było nawet lekkiej bryzy zachwytu . Był to po prostu nie trafiony prezent . Dlaczego tak myślałam ? Po pierwsze : autorka porusza sprawy , które dotyczą troszeczkę starszego odbiorcy ( rodzicielstwo , małżeństwo , rozwód). Po drugie postawa głównej bohaterki czasem irytowała mnie tak bardzo ( prawie tak samo jak postać Belli z sagi ' Zmierzch ') , że czasem chciałam rzucić książką o ścianę. Jednak pewnego niezbyt magicznego wieczora kiedy to wyżej wymieniona autorka tej recenzji została wystawiona przez chłopaka w sobotni wieczór zaczęła spoglądać na tą książkę bardziej przychylnym okiem . Pierwsza myśl ? Pozycja bardzo nostalgiczna i nuuudna , jednak po głębszy przeanalizowaniu doszłam do wniosku , że jest ona całkiem zabawna , może troszkę oklepana , ale jakże inspirująca do działania. Tiffany jak chyba każda mała i już całkiem duża dziewczynka szuka tego jedynego . Księcia z bajki , który porwie ją w ramiona i obieca kochać aż do śmierci.... Jednak jak to w prawdziwym świecie bywa.... Takie rzeczy się nie zdarzają . Jak na głównego bohater przystało nasza 'dziewczyna' nie zniechęca się po paru kiepskich wyborach i usilnie szuka Pana Właściwego . Jej desperacja zaprowadzi ja nawet do biura tak drodzy czytelnicy do biura matrymonialnego . Jednak i tu nie znajduje ciekawych propozycji na przyszłość. Uważam , że postać Tiffany jest dwubiegunowa . Raz działa na wysokich obrotach i jest szczęśliwa , za 10 minut zwalnia i zaczyna użalać się nad sobą. Wspaniałe tło dla 'naszej ' dziewczyny tworzą jej przyjaciele. A ściślej rzecz ujmując jej przyjaciółki. Każda z nich reprezentuje inną sytuację życiową i każda z nich jest na innym etapie tego życia. Jeżeli chodzi o treść to część dialogów, które prowadzą bohaterowie są idiotyczne i nużące inne natomiast rozbrajają lub trafiają proste w serce. '....Przyjaciółmi ?–Nie rozumiesz , że to jest koń trojański ? Jeżeli się z nim zaprzyjaźnisz , to za parę tygodni będziesz siedziała wystrojona przy telefonie, czekając , aż on się odezwie , a prywatny detektyw , wynajęty przez jego żonę , będzie siedział w samochodzie pod twoim domem z aparatem wycelowanym w okno sypialni . Tego właśnie chcesz ? ' To był jeden z wielu atrakcyjnych kąsków z tej książki. Jednak jedziemy dalej . 'Cel matrymonialny' jest pisany w sposób przystępny dla każdego , dużo dialogów , sporo opisów i przemyśleń głównej bohaterki. Książkę mogę polecić każdej dziewczynie nie zależnie czy masz 18 czy 40 lat jest to książka , która na pewno w jakiś sposób porwie Cię w swoje objęcia. Panowie też mogliby się zaznajomić z taką lekturką, ale to chyba tylko pobożne życzenie .